18 stycznia 2026 r. ks. Krzysztof Wąs wygłosił kolejne już niedzielne kazania przygotowujące nas do konsekracji kościoła. Oto fragmenty:
„Droga Mamo, dziękuję Ci za to, że dałaś mi dwukrotnie życie – (pierwszy raz) kiedy mnie poczęłaś i (drugi raz) kiedy pozwoliłaś, abym się narodziła, broniąc mego życia. Jesteś dla mnie świadomym narzędziem Bożej Opatrzności, ukoronowałaś Twoje przykładne życie w imię miłości, która nie zna miary. I tak moje życie próbuje być naturalnym przedłużeniem Twojego życia, Twojego entuzjazmu i odnajduje pełne znaczenie w zaangażowaniu się, w oddaniu siebie samej dla tych, którzy żyją w cierpieniu…”.
Być może niektórzy z nas (bracia i siostry) znają dobrze te słowa …które wypowiedziała Gianna Emmanuela, córka św. Joanny Beretty Molla…świętej, która z jednego z witraży waszego pięknego kościoła …na nas spogląda….
Patronka rodzin, matek, kobiet spodziewających się potomstwa…dzieci nienarodzonych, lekarzy (bo sama była lekarką)…a także patronka obrońców życia…
Niesamowita święta …która jak
pamiętamy …oddała własne życie za swoje dziecko…Kiedy była w stanie
błogosławionym, w drugim miesiącu ciąży…wykryto
u niej „włókniaka macicy”…Zachęcano ją do przerwania ciąży…bo to zagrażało jej
życiu…
Ona jednak – zdecydowała się
donosić ciąże do końca…Mało tego – Joanna
w obecności męża i lekarzy powiedziała tak: „pamiętajcie, że jeżeli będziecie
mieli kiedykolwiek decydować o moim życiu i życiu dziecka …wybierzcie życie
dziecka…
Tak też się stało …dziecko urodziło się zdrowe…to właśnie Gianna Emanuela …której słowa przypomniałem na początku …a tydzień później…a jeszcze żeby było wymowniej w Wielki piątek …zmarła jej mama św. Joanna Beretta Molla w wieku 39 lat…28 kwietnia 1962 roku …
Wspaniała święta…wzór kobiecości dla wielu kobiet…wzór żony i matki a także lekarki…ubierała się w najnowsze kreacje mody…jeździła na nartach, uwielbiała tańczyć i śpiewać …niesamowicie współczesna święta…
Jest taka książka zatytułowana „Twoja miłość pomoże mi być silną” – w której przetłumaczone są z włoskiego na polski listy – które Joanna pisała do swego męża Piotra…Listy niesamowite, głębokie, bo przepojone niesamowitym uczuciem …
Nie było wtedy jeszcze komórek …to były lata 50 i 60 XX wieku…więc ludzie pisali do siebie listy…i ciekawe jest to, że św. Joanna pisała listy jeden za drugim…zanim jej Piotr odpisał ona już pisała list następny …tak wielkie było między nimi uczucie …miłości…
Pamiętam …że jak te listy czytałem pierwszy raz …A byłem wtedy w seminarium duchownym na 4 roku….pisałem o niej pracę magisterską …to tak się wtedy o tej miłości rozmarzyłem ….że Ojciec duchowny kazał mi przestać czytać te listy…bo bał się że wystąpię z seminarium…Naprawdę….
Ale wam polecam …szczególnie małżonkom i przygotowującym się do małżeństwa „Twoja miłość pomoże mi być silną”…niesamowite listy które przetłumaczył ksiądz ks. Piotr Gąsior…- mój rodak …kapłan naszej diecezji …
W jednym z listów Joanna napisała tak: „Prawdziwa miłość to taka, która nie trwa jeden dzień, lecz zawsze, a dwoje małżonków, którzy się kochają, kiedy pójdą do Raju, zorientują się, iż czas, w którym się kochali, był krótki i będą się radować na myśl, że przed nimi cała wieczność, aby mogli wzajemną miłość kontynuować”.
Niesamowite słowa …szczególnie dla tych – którzy pożegnali już tu na ziemi swoją połówkę …i bardzo tęsknią …
Zachęcam was kochani do lektury o tej świętej…tym bardziej że łączy ją bardzo ważny szczegół związany z patronem waszej parafii ze świętym Janem Pawłem II …Jaki ?
Otóż taki że św. Joanna Beretta Molla to ostatnia kobieta którą święty Jan Paweł II kanonizował czyli wyniósł do chwały ołtarzy…A było to 16 maja 2004 roku…ostatnia kanonizacja kobiety …za jego życia tu na ziemi…To też jakiś znak…
A żeby było zabawnie – to na kanonizacji św. Joanny – był m.in. jej mąż Piotr i córka Gianna (chyba nawet nieśli relikwie mamy do ołtarza – jak dobrze pamiętam)
A dlaczego ja w ogóle dziś wspominam o św. Joannie Berettcie Molla ?
Po pierwsze dlatego, że prosił mnie o to wasz ksiądz Proboszcz …
A po drugie dlatego, że dziś
mamy powiedzieć parę słów o symbolice ołtarza –
w ramach przygotowania do konsekracji waszego kościoła…a święta Joanna
doskonale pokazuje …czego symbolem jest właśnie „ołtarz”…. A jest on przede
wszystkim znakiem „ofiary”.
Bo ona złożyła ze swego życia ofiarę (oddając życie za swoje dziecko…ale i każdego dnia oddawała życie będąc lekarką i matką)…naśladując w tym naszego Zbawiciela – Jezusa Chrystusa – który każdego dnia na tym ołtarzu …oddaje swoje własne życie za nasze grzechy…z miłości do nas.
Bracia i siostry – bardzo się
cieszę że ponownie mogę być w waszej parafii …
i uczestniczyć w waszym duchowym przygotowaniu do konsekracji waszej
przepięknej świątyni…Oczywiście dziękuję waszemu Proboszczowi księdzu Leszkowi
za zaproszenie i zaufanie …a wam za przybycie…
Przed wami „Konsekracja” a więc uroczyste i liturgiczne poświęcenie świątyni i ołtarza na wyłączną służbę Bogu…
Konsekracja a więc „Boża pieczęć”, która potwierdzi raz na zawsze i wobec wszystkich – że wasz kościół …wasza świątynia tu w Podsarniu …którą budowaliście, wyposażaliście…dawaliście na nią ofiary…i którą do dziś wspieracie duchowo i materialnie ….jest to miejsce – które Pan Bóg szczególnie wybrał – jako miejsce spotkania z Nim…miejsce sprawowania sakramentów …miejsce, w którym niebo spotyka się z ziemią – a sprawy boskie ze sprawami waszymi – czyli ludzkimi…
W obrzędzie konsekracji waszego kościoła – jak zauważycie…wystąpi wiele symboli o bardzo głębokim znaczeniu….a jednym z nich będzie poświęcenie i namaszczenie ołtarza…I na jego symbolice chciałbym chwilę zatrzymać …
Najpierw co nam mówi o nim biblia:
– otóż w Starym Testamencie Ołtarz – był przede wszystkim pamiątką spotkania człowieka z Bogiem w danym miejscu…Człowiek tam gdzie spotkał Boga ….tam stawiał ołtarz…na pamiątkę…
Pierwszy ołtarz, o którym wspomina Biblia, został zbudowany przez Noego po wyjściu z arki …potem budowano następne …a czasem nadawano im symboliczne nazwy …np. „Jakub, przybywszy wraz ze wszystkimi swymi ludźmi do Luz w Kanaanie, czyli do Betel, zbudował tam ołtarz i nazwał to miejsce El-Betel. – Tu bowiem ukazał mu się Bóg, kiedy uciekał przed swym bratem” – czytamy w księdze Rodzaju. Dalej: „Mojżesz zbudował ołtarz, który nazwał Pan-Nissi” – jak podaje księga Wyjścia; „Gedeon zbudował ołtarz dla Pana i nazwał go «Pan-Pokój»” czytamy w księdze Sędziów….itd. itd. …Człowiek budował ołtarz tam gdzie spotkał Boga…
A czy wy w parafii Podsarnie w tym kościele spotykacie Boga ? oczywiście….dlatego mamy tu ołtarz!!
– W Nowym Testamencie (na
kartach Ewangelii) Pan Jezus przypomniał…znaczenie ołtarza zapomniane przez
faryzeuszy: Przypomniał, że ołtarz symbolizuje ofiarę…a zbliżać się do ołtarza,
by złożyć na nim ofiarę – to zbliżać się do samego Boga – a tego nie można
czynić mając w sercu złość…Dlatego Jezus powiedział: „Jeśli więc przyniesiesz
dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie,
zostaw tam dar twój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem
swoim! Potem przyjdź i dar swój ofiaruj!”. Pan Jezus przypomniał więc to co
najważniejsze – że nie możemy przynosić darów do ołtarza dopóki najpierw – nie
pojednamy się z tymi –
z którymi mamy konflikt …To jest
szalenie ważne…
A jaką symbolikę ma ołtarz dzisiaj ?
Otóż Ołtarz stanowi centrum świątyni. Wokół niego gromadzi się Lud Boży czyli każdy i każda z nas …podczas sprawowania Eucharystii…
A co się na dzieje na ołtarzu w czasie Eucharystii? …na ołtarzu, pod sakramentalnymi znakami, uobecnia się ofiara krzyżowa, w której Jezus wydał się za nas – dla naszego odkupienia…czyli dokonuje się dzieło naszego zbawienia…
Jak czytamy w dokumentach…Ołtarz chrześcijański jest symbolem samego Chrystusa, obecnego pośród swoich wiernych zarówno jako „ofiara złożona dla naszego pojednania”, jak i „niebieski pokarm, który nam się udziela”.
Idźmy dalej: Kamienna płyta ołtarza, czyli tzw. mensa, nawiązuje do Chrystusa jako „kamienia węgielnego” oraz do Chrystusa jako „skały”, z której Mojżesz wyprowadził wodę na pustyni. Dlatego postuluje się, aby w każdym kościele znajdował się „ołtarz stały, jasno i trwale wskazujący na Jezusa Chrystusa, który jest żywym kamieniem” – tak jak u was.
W niektórych liturgiach wschodnich ołtarz jest symbolem grobu, oznacza, że Chrystus naprawdę umarł i zmartwychwstał. Biały obrus na ołtarzu symbolizuje „płótno, w które zostało owinięte ciało Jezusa”, natomiast wyryte na niektórych ołtarzach krzyże w liczbie pięciu „odpowiadają pięciu ranom Zbawiciela jako pięciu źródłom Jego zbawczej krwi”.
Dalej: Ze względu na szczególne znaczenie ołtarza i jego świętość należy mu się najgłębszy szacunek.
Dlatego „ołtarz”, winien być zarezerwowany tylko do kultu Bożego, z całkowitym wyłączeniem użytku świeckiego”.
Przejawem czci względem ołtarza jest zwyczaj nakrywania go co najmniej jednym obrusem, przyozdabianie kwiatami oraz świecami. ..
Szacunek wobec ołtarza przejawia się także w gestach. Celebrans wraz z asystą składają głęboki ukłon po przyjściu do ołtarza i przed odejściem od niego, a gdy jest tabernakulum z Najświętszym Sakramentem, przyklękają.
Kapłan oddaje cześć ołtarzowi również poprzez ucałowanie go….Dlaczego?
– Bo jest to wyraz wielkiej czci i szacunku dla Chrystusa, którego symbolizuje ołtarz.
– To tu są składane ofiary, a ofiarą Mszy jest przecież sam Pan Jezus. W czasie liturgii ołtarz = Chrystus…
Dalej … Ołtarz to centralne miejsce w liturgii – najważniejsze miejsce – dlatego w czasie trwania liturgii skłaniamy się do ołtarza a nie do tabernakulum.
Dalej Pocałunek ołtarza. Dlaczego tylko kapłan całuje ołtarz? Skoro Jezus oddaje na tym ołtarzu życie za każdego i każdą z nas to w zasadzie wszyscy powinni ucałować ołtarz.
Tak, ale wtedy bardzo długo by to trwało …przynajmniej tyle ile adoracja krzyża w Wielki piątek…Więc przyjmuje się że tylko kapłan jako przewodniczący celebracji całuje ołtarz w naszym imieniu….To dlatego kapłan jest inaczej ubrany niż my…bo całuje ołtarz i składa na nim ofiarę w naszym imieniu…
Wtedy gdy kapłan całuje ołtarz …każdy z nas może się wtedy lekko pochylić. Lub w duchu pocałować ołtarz. Bo to bardzo ważny gest.
Dalej: Kolejną formą okazania czci i szacunku ołtarzowi …czyli Chrystusowi, którego ołtarz symbolizuje jest okadzenie ołtarza… Gest ten przypomina Mędrców ze Wschodu, którzy pośród darów z okazji przyjścia na świat Syna Bożego – złożyli kadzidło.
Gest okadzenia odwołuje się też do sceny w Betanii, gdzie Maria drogocennym olejkiem namaściła Chrystusowi stopy, „a dom napełnił się wonią olejku”.
Z okadzeniem ołtarza łączyć można również słowa św. Pawła: „Jesteśmy bowiem miłą Bogu wonnością Chrystusa”.
Ołtarz zajmuje więc centralne miejsce. Można powiedzieć, że jest „symbolem środka świata”, jest bowiem „osią świata łączącą to, co w górze, z tym, co na dole, czyli niebo z ziemią”.
Przedłużeniem ołtarza jest tabernakulum, bo w nim przechowuje się Najświętszy Sakrament, czyli owoc celebracji na ołtarzu…
Dlatego też po zakończeniu Mszy świętej…klękamy w stronę tabernakulum …i kiedy nie ma mszy w kościele ….klękamy w stronę tabernakulum…bo w nim jest Jezus.
Podsumowując: Ołtarz w
kościele to serce waszej świątyni, Centrum Świata…symbol Chrystusa
(Jezusa), centralne miejsce Eucharystii, gdzie uobecnia się Jego ofiara
krzyżowa…Ołtarz reprezentuje również stół, przy którym wasza wspólnota
parafialna spożywa Ciało i Krew Pańską, łącząc się przez to z Bogiem i z sobą nawzajem…Ołtarz
nawiązuje do Wieczernika i Ostatniej Wieczerzy… Zgodnie
z tradycją, w ołtarzu umieszcza się relikwie świętych (często męczenników),
co symbolizuje łączność ofiary Chrystusa z ofiarą życia jego naśladowców…jakim
bez wątpienia był św. Jan Paweł II…i św. Joanna Beretta Molla o której w
pierwszej części wspomniałem…
Niech te kilka myśli pomoże nam – w naszym duchowym przygotowaniu do konsekracji waszego pięknego kościoła …wybudowanego na chwałę Boga i pożytek duchowy wasz wszystkich. Amen.
foto.www.diecezja.pl

