XXII Dzień Papieski w naszej parafii

W niedzielę 16 października 2022 r. obchodziliśmy XXII Dzień Papieski. Było to nasze duchowe przygotowanie do odpustu parafialnego, które prowadził ks. Jacek Ozdoba, głosząc kazania i prowadząc modlitwy do św. JP II. Po południu uczestniczyliśmy w spektaklu teatralnym o św. Bracie Albercie,opartym na dramacie Karola Wojtyły „Brat naszego Boga”, przedstawionym przez Krzysztofa Bigaja.

W galerii można zobaczyć zdjęcia, a poniżej fragmenty homilii wygłoszonej przez ks. J. Ozdobę.

Bracia i siostry.

Papież Benedykt XVI powiedział kiedyś: Kto się modli nigdy nie jest sam. I dodał: za każdym razem kiedy się modlimy to nasza modlitwa splata się z głosem Kościoła. Dlatego nasz modlitwa jest potężnym głosem całego Kościoła.

Dziś w ewangelii P. Jezus zachęca nas do wytrwałej modlitwy. Jako przykład P. Jezus  podaje przykład wdowy, która naprzykrzała się  sędziemu, aby  ten wziął ją w obronę przed przeciwnikiem. Sędzia chociaż Boga się nie bał i z ludźmi się nie liczył to jednak spełnił prośbę owej kobiety. I dodał P. Jezus , że podobnie P. Bóg weźmie nas w obronę jeśli Go będziemy usilnie prosić.

A w Księdze Wyjścia usłyszeliśmy jak Amalekici toczyli wojnę z Izraelitami. Mojżesz nie brał udziału w walce, ale wyszedł na górę , aby się modlić o zwycięstwo. Kiedy ręce miał wzniesione wtedy Izraelici wygrywali. Kiedy opadały przegrywali. Aron i Chur podpierli ręce Mojżesza kamieniami, aby te nie opadały. Dzięki temu Izraelici pokonali Amalekitów. Wzniesione ręce to symbol modlitwy jaką zanosił Mojżesz. Wytrwała modlitwa przyniosła skutek.

Te dwa przykłady pokazują, że modlitwa zawsze jest skuteczna jeśli jest wytrwała . To wytrwałość sprawia, że P. Bóg przemienia nasze serce, aby było gotowe przyjąć Jego wolę.

44 lat temu 16 października 1978 r  został wybrany papieżem Ks. Kard. Karol Wojtyła.

Gdy na początku pontyfikatu postawiono pytanie Nowo wybranemu papieżowi: „Jakie zadanie stoi przed nowo wybranym? On odpowiedział: „myślę, że najważniejszym zadaniem papieża będzie modlitwa za Kościół”. I pozostał wierny temu, co powiedział: modlił się za Kościół całe swoje życie i cała jego wielka działalność apostolska, to wszystko, co czynił i za co cały świat go podziwiał, wyrastała z modlitwy. Kard. Dziwisz, który był świadkiem świętości Papieża, wielokrotnie w różnych miejscach opowiadał, że w kaplicy papieskiej był taki koszyczek, do którego siostry i kapelani papiescy składali listy, które przychodziły z różnych stron świata z prośbami o modlitwę Papieża, bo wiedziano, że on wiele się modli i że jego modlitwa jest wysłuchiwana. Papież codziennie do tego koszyczka zaglądał, czytał powierzane mu intencje w różnych językach, polecając je Panu Bogu. Dla Jana Pawła II modlitwa była zawsze najważniejsza: on musiał się zawsze rano „wymodlić”, nie można było jego modlitwy skracać, i dopiero potem podejmował różne ważne sprawy i zadania papieskie. To był naprawdę Papież wielkiej modlitwy. 

22 października 1978 r. na placu św. Piotra w Watykanie odbyła się uroczysta inauguracja pontyfikatu polskiego papieża. I wtedy padły te znamienne słowa; Nie lękajcie się. Otwórzcie drzwi Chrystusowi. Te słowa były wynikiem modlitwy jaką zanosił od najmłodszych lat. Jako młodzieniec otworzył drzwi swojego serca dla P. Jezusa na powołanie kapłańskie. Potem otwierał je jako biskup-kardynał, a w końcu jako Papież. To otworzenie się na Jezusa zaowocowało świętością. On nie urodził się świętym, ale do świętości dorastał przez całe swe życie. Najpierw w domu rodzinnym, potem jako robotnik – student.

W wieku 9 lat stracił matkę. Po jej śmierci został ministrantem. Jak sam wspominał nie był najgorliwszy w tej służbie. Gdy jego ojciec spostrzegł to powiedział do syna: „Nie jesteś dobrym ministrantem. Nie modlisz się dosyć do Ducha Świętego. Powinieneś się modlić do Niego”. Po tych słowach pokazał małemu Karolowi pewną modlitwę. Od tego momentu przyszły papież zaczął się modlić jej słowami i doświadczać w życiu jeszcze potężniejszego działania Boga. „Nie zapomniałem jej. Była to ważna lekcja duchowa, trwalsza i silniejsza niż wszystkie, jakie mogłem wyciągnąć w następstwie lektur czy nauczania, które odebrałem.

Potem w Krakowie jako robotnik i student spotkał w Kościele na Dębnikach krawca Jana Tyranowskiego. Po raz pierwszy spotkali się w lutym 1940 roku. Jan przyglądał się młodemu Wojtyle od dawna: słuchał go na spotkaniach katechetycznych, widział jego modlitwę. W końcu sam do niego podszedł i zaproponował rozmowę. Zaprosił go do Żywego Różańca i od tej pory widywali się regularnie: a to na Różanej, a to podczas spacerów wzdłuż Wisły. Dużo dyskutowali. To dzięki Tyranowskiemu Karol poznał św. Jana od Krzyża – pierwsze egzemplarze jego dzieł otrzymał na Różanej.

Papież Jan Paweł II napisał w książce Dar i Tajemnica: „W parafii była osoba wyjątkowa: chodzi tu o Jana Tyranowskiego. Był on z zawodu urzędnikiem, chociaż wybrał pracę w zakładzie krawieckim swojego ojca. Twierdził, że bardziej mu to ułatwia życie wewnętrzne. Był człowiekiem niezwykle głębokiej duchowości. Księża salezjanie, którzy w tym trudnym okresie odważyli się na prowadzenie duszpasterstwa młodzieży, powierzyli mu zadanie polegające na nawiązywaniu kontaktów z młodymi ludźmi w ramach tzw. «Żywego Różańca». „Nie wiem, czy jemu zawdzięczam powołanie kapłańskie, ale w każdym razie ono zrodziło się w jego klimacie (…) Reprezentował nowy świat, którego dotąd nie znałem. Ujrzałem piękno duszy otwartej na oścież przez łaskę” Od niego nauczyłem się między innymi elementarnych metod pracy nad sobą, które wyprzedziły to, co potem znalazłem w seminarium”. – Tak pisał papież o przełomie, który w nim się dokonał za sprawą niepozornego krawca.

Karol Wojtyła szybko został zelatorem jednej z Róż różańcowych, podobnie jak był nim Tyranowski.

Dziś kiedy z upływem lat patrzymy na pontyfikat św. Jana Pawła to widzimy postać papieża zatopionego na modlitwie. Człowieka, który w czasie rozmowy z P. Bogiem , był bezgranicznie oddany tylko Jemu. To modlitwa pozwoliła mu dokonać tak wielu dzieł w czasie swojego pontyfikatu. Dziś pozostaje w naszej pamięci  jako wzór i przykład wytrwałej modlitwy. Przypomina o tym inicjatywa jaka zrodziła się w tej parafii peregrynacji Jego wizerunku wraz z relikwiami. Słowa „Nie lękajcie się – Otwórzcie drzwi Chrystusowi” – pozostają nadal aktualne. Zatem zapraszajmy do naszych domów i mieszkań św. Jana Pawła II, aby przez Jego wstawiennictwo wypraszać łaski dla rodzin, sąsiadów, chorych i cierpiących. Niech nasza modlitwa ze św. Janem Pawłem II, będzie najlepszym pomnikiem jaki budujemy każdego dnia dla Niego i dla Kościoła świętego.

Informacje

Św. Mikołaj

Dziękujemy Ci św. Mikołaju…. Zobacz zdjęcia w Galerii.